sobota, 16 października 2010

I ♥ YourEyesLie

Youreyeslie to marka, na którą trafiłam przez totalny przypadek - przedzierając się przez morze chińskiej tandety i idiotycznych pamiątek w londyńskim Camden natknęłam się na mały, totalnie ascetyczny sklep ze świetnymi t-shirtami i kilkoma "sukienkami w galaktyki" (nie mam pojęcia jak nazwać te kosmiczne ciuchy, ale marzę o jakimś takim od dłuższego czasu). Jako, że wszyscy wiemy, że w Londynie ogólnie żywiłam się suchym chlebem i wodą oszczędzając na topshopowy sweter i inne takie, to pozwoliłam sobie tylko na przejrzenie wieszaka ,,sale" i wyszłam ze sklepu jako szczęśliwa posiadaczka dwóch t-shirtów za zawrotną cenę 15funtów za oba.
Dopiero po powrocie do domu znalzłam YourEyesLie w internecie i - co za niespodzianka! To marka na wskroś hipstersko-lookbookowa (cóż, mają trójkąt w logo, a na ich stronie internetowej jest specjalny dział ,,lookbook look"), którą można kupić też w topshopowym sklepie internetowym (ktoś reflektuje na t-shirt z cekinowym trójkątem? ;)). Pomimo całej tej otoczki, za którą nie przepadam, z chęcią kupiłabym każdy ich ciuch - zaczynając od t-shirta uroczo nazwanego ,,thanks Iceland",poprzez różne wariacje na temat kotów, kończąc na kosmosie. Jak głosi metka mojej bluzki ,,I heart Youreyeslie", po prostu!












11 komentarzy:

agata pisze...

jaa, te zdjęcia są świetne! genialny tiszert, chętnie zobaczę drugi :>

awildfox pisze...

boze! wyobrazam sobie ta kosmiczna sukienke. gdzies taka widzialam jest totalnie piekna! chyba pojde do jakiegos zakladu foto ktory robi nadruki na koszulkach i zapytam czy uczynia mi cos takiego za kazda cene ; )
pa. piekny kot. jedyne ktore lubie.

pozdrawiam
Lisek ; )

juhu pisze...

aaaaa, jaki kiciuś! <3<3<3

Pan Dizajn pisze...

ojejku, tak dawno cie nie widzialem! co sie z toba dzieje? zapomnialem juz jak to jest miec internet i patrzec na twoje focie w czapce, wygladasz tak r e c z k o w o. odezwij sie czasem, czy cos, jak we wro bedziesz. Pojdziemy do RENOMY na kawe, oui. <3

Retshke pisze...

Szymssss, u mnie jak zwykle depresyjnie i reczkowo, w zasadzie niewiele zmieniło się od czerwca, mam nadzieję, że u Ciebie lepiej i że fajnie jest w tej dresiarskiej szkole czy coś :). Koniecznie musimy się zobaczyć, we Wro będę jak będę sobie robić tatuaż (co, biorąc pod uwagę fakt, że planuję to od dwóch lat, może być za tydzień, a może w 2015), więc odezwę się na pewno, love!

Anonimowy pisze...

Właśnie szukam czegoś z kosmicznym motywem, przez to, że mój lekko fashion victim'owy mózg zasypują tryliony foci z weheartit z outer space :p Do tego parę zdjęć prosto z nasa.gov wisi już na ścianach mojego pokoju ^^

K

Sara pisze...

Piękny kot i t-shirt! :)

P.S Świetne zdjęcia :)

Tatuaże pisze...

Świetne po prostu!

you know nothing pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

czym uzyskałaś taki efekt na zdjęciach? świetny! :)

Dag'marre pisze...

nałożyłam warstwę ze zdjęciem jakiejśtam galaktyki i zmieniłam przezroczystość :)