sobota, 4 września 2010

Co jak co

ale robienie jedzenia z półproduktów naprawdę nieźle mi wychodzi!




O, nie ma to jak aktualizowanie bloga o trzeciej nad ranem, mam po prawej od chyba przedwczoraj straszny błąd językowy, a nikt mi nawet nie zwrócił uwagi, wstyd!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Lubię to!, ale..

z czego to jest zrobione? :P

Anonimowy pisze...

fuck,cóż to takiego?:o

Dag'marre pisze...

Delecta Barbie Sernik księżniczki BEZ KONSERWANTÓW + maliny, 100kcal w 1/4, smakuje jak niebo

Ines pisze...

So cute !