sobota, 11 września 2010

Girl (you chew my mind up)










And spit my heart out

22 komentarze:

miikax3 pisze...

cudowny strój, genialne zdjęcia! :)

maa-k pisze...

zajebiste, najchętniej wszystko bym Ci zabrała.

Dag'marre pisze...

Ha, sukienkę łatwo zrobić sobie samemu, z jakiejkolwiek maxi/midi dress, za pomocą gummki recepturki, mój dzisiejszy pomysł ;)

Anonimowy pisze...

ej gdzie kupiłaś Jacobsa? via internet? ebay?

Dag'marre pisze...

http://www.shopbop.com/ - tu, mają darmową wysyłkę UPS'em (choć nie jestem do końca z tego zadowolona) i sami ogarniają za Ciebie te wszystkie celne sprawy z cłem, bałabym się przez ebay'a, a i teraz się bałam, na całe szczęście, zamawianie jakiegokolwiek designer item czeka mnie pewnie znów dopiero za jakieś 10 lat :p

Sara pisze...

Świetna torebka!

playacool pisze...

Świetny zestaw , kolor Twoich włosów wygląda genialnie na tych zdjęciach a sukienka wymiata.
mumin

Jackie pisze...

Sukienka o buty super, jednak mnie najbardziej interesują rękawiczki. Poluję na takie już od dawna! Skąd są?

Btw, gdzie opisujesz co na sobie masz? Nie widzę, żeby to było w poście..?

Anonimowy pisze...

długo czekałaś na przesyłkę z shopboba? ja właśnie poluję na spódnice Wanga, ale kurczę coś czuję, że oczekiwanie na przesyłkę może dłuuugo potrwać

mikala pisze...

wyglądasz bosko, jestem zauroczona twoimi zdjęciami sa przepiękne!

pozdrawiam
http://mikalafashion.blogspot.com/

Dag'marre pisze...

Jackie - rękawiczki kupiłam w Mohito :).


Anonimowy - Z USA do Polski przesyłka szła 3 dni, w Polsce zatrzymały ją sprawy celne (i kurier z UPS-a, który kazał płacić mi dodatkowe 400zł cła, na całe szczęście szybko to wyprostowałam :)) i była w końcu w 6 dni.

Anonimowy pisze...

Torebka jest prawdziwa? W sensie prawdziwy Marc Jacobs? ;D

Dag'marre pisze...

No co Ty, kupiłam podróbę, specjalnie w Stanach, żeby wszyscy myśleli, że jest prawdziwa ;).


To Marc by Marc, czyli tańsza linia, na torebki za 10k jeszcze mnie nie stać (na tę też nie było, no ale).

Anonimowy pisze...

Ha, cwaniak! Ale wygląda jak prawdziwy Marc. Zresztą, jak większość podróbek, hahaha.

A ile kosztowała ta torebka Marc by Marc?

Dag'marre pisze...

Yyy, to był żart, nie zamawiałabym podróbki ze Stanów, szczególnie, że według mnie posiadanie podrabianej torebki to największe wieśniactwo świata i wspieranie jakichś wąsatych mafiozów z Kolumbii.

Kosztowała wystarczająco, wystarczy poszukać w Internecie.

Anonimowy pisze...

Podrabiane torebki są do kitu. Zbieram na prawdziwego Wanga ♥

Dag'marre pisze...

Zbieraj, zbieraj, pomijając fakt, że nie ma nic lepszego niż trzymanie oryginalnego ,,Jacobsa/Wanga/kogokolwiek" w dłoniach i dbanie o niego (:D), to handel podróbkami łączy się w dużej mierze z mafią i takimi tam okropnymi sprawami (serio!), brrr.

Anonimowy pisze...

jesteś hot. :)

powiedz coś więcej na temat tej akcji z cłem?:> o co chodziło i jak to wyprostowałaś,bo sama poluję na torebkę Wanga.

Anonimowy pisze...

Czyli podejrzewasz portal e-torebka.pl o mafiostwo? :D
O tak, dbanie musi być genialne. Hm, ale przed zaczęciem zbierania na prawdziwego Wanga muszę uzbierać na kilka ważniejszych rzeczy (ZDECYOWANIE NA NIE, ŻE TRZEBA TAK DŁUGO CZEKAĆ :() ale jeszcze się doczekam. ♥

Dag'marre pisze...

Nie no, nie chodzi mi przecież o ogrom portali i sieciówek, które ,,inspirują się" Jacobsem czy kimkolwiek, ale o totalne podróby, najczęściej z wielkimi monogramami krzyczącymi ,,LOUIS VUITTON" albo ,,CHANEL" :).
Ok, skoro jest tyle pytań i dociekań poświęcę na to jakiegoś posta najbliższego :)

Anonimowy pisze...

Te podróbki na straganach - FU! Podróbki LV nigdy bym nie kupiła, bo to przecież to TAK SIĘ RZUCA W OCZY, że nie wiem, jak można w to inwestować.

Kusi mnie ta podróbka Miu miu z e-torebek.
Możesz poświęcić, z chęcią poczytam :))

...Iww... pisze...

Bardzo fajny zestaw :D zwłaszcza buty^^