wtorek, 8 marca 2011

***

Fashion weeki już się kończą, a mi z wrodzonego lenistwa nie chciało się za nimi nadążać. Jakieś dziwne bakterie czy wirusy zatroszczyły się o to, żebym jednak dała radę to zrobić przed moim przerażającym assessment day na LCF i zesłały na mnie zapalenie krtani. Nie mogę mówić, ale ile mam czasu na robienie głupot!

No to tak z wrodzonego poczucia obowiązku, żebym nadal pamiętała jak się pisze:

W Nowym Jorku zawsze jest bezpiecznie - wiadomo, że jedni zrobią wzory, inni modę uliczną, Marc Jacobs kolekcję z wyraźną inspiracją czymkolwiek, a reszta skupi się na beżach i brązach. No ale, ale, bezpieczna moda też jest potrzebna i zdecydowanie bardziej przyjemna dla oka i gotowa do zaakceptowania przez większą ilość osób niż rewolucyjne i awangardowe pomysły. Kilku moich faworytów:













A tymczasem wracam chorować. Gdyby ktoś miał ochotę na wiosenny update swojej garderoby, tutaj sprzedaję jakieś szmatki, które są na mnie za duże albo których mam za dużo. Buziaki!

poniedziałek, 21 lutego 2011

over there there's broken bones






well oh they might wear classic reeboks
or knackered converse
or tracky bottoms tucked in socks
but all of that's what the point is not
the point's that there ain't no romance around there

wtorek, 15 lutego 2011

When she was young we'd ask her what she'd like to be.

W tym roku rozdawałam walentynki tylko naprawdę specjalnym dziewczynkom! (mam nadzieję, że ta, której dałam tę na zdjęciu na mnie leci, bo jeśli nie to raczej słabo)

+ milion.przypadkowych.zdjęć.










The Presets - girl and the sea





When she was young we'd ask her what she'd like to be.
and she'd close her eyes and dream
now we're nowhere in her thoughts as she dives beneath the waves